Poziom niepewności geopolitycznej i ekonomicznej jest obecnie najwyższy od zakończenia II wojny światowej. Nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się w najbliższym czasie zmienić. Oprócz trwających konfliktów zbrojnych w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, jak trafnie zauważył polski premier Donald Tusk, mamy do czynienia z aktywną rosyjską kampanią wojny hybrydowej w Europie oraz bardzo realnym zagrożeniem terrorystycznym i cybernetycznym. Niepewność polityczna również stale rośnie. Niezadowolenie wyborców z rządów i tradycyjnych partii politycznych gwałtownie wzrosło w większości krajów demokratycznych. Coraz większe poparcie zyskują partie, które oferują pozornie proste rozwiązania dla skomplikowanych problemów.
Pod względem gospodarczym inflacja okazuje się trudniejsza do opanowania, niż początkowo zakładano. Wiele rządów zmaga się z wysokim poziomem zadłużenia, a transformacja energetyczna w kierunku zielonej energii staje się trudniejsza do zaakceptowania w obliczu wysokich cen energii i rosnącej frustracji społeczeństwa wynikającej z braku wzrostu gospodarczego w wielu krajach. Nie jest to najlepsze tło dla większości firm na początku 2025 roku. Środowisko biznesowe jest dalekie od stabilności i przewidywalności, a przed nami potencjalny wpływ nowego amerykańskiego systemu taryf celnych.
Nie oznacza to jednak, że perspektywy biznesowe na ten rok są pesymistyczne. Niektóre sektory, takie jak obronność i zielona energia, przeżywają rozkwit. Kluczowe znaczenie będzie miało jednak strategiczne myślenie. Co to oznacza w praktyce? Oczywiście zależy to od specyfiki danej firmy lub branży, ale punktem wyjścia powinna być koncentracja na ocenie ryzyka i planowaniu scenariuszowym. Regularna analiza ryzyka nie tylko pomaga identyfikować potencjalne zagrożenia i słabości, ale także może wskazać nowe możliwości.
Planowanie scenariuszowe może brzmieć skomplikowanie, ale wcale nie musi takie być. Ważne jest przygotowanie się na skutki zdarzeń, takich jak kryzys polityczny lub gospodarczy, zmiany regulacyjne czy zakłócenia w łańcuchu dostaw. Kolejnym priorytetem, jak wielokrotnie podkreślałem, jest budowanie strategicznych partnerstw i sojuszy, które pomogą poruszać się w skomplikowanej sytuacji polityczno-gospodarczej.
Inne kluczowe kwestie to strategie zwiększania dywersyfikacji rynków, dostawców i produktów. Nadmierne uzależnienie od jednego dostawcy lub rynku może być katastrofalne – czego doświadczyło wiele krajów w przypadku rosyjskiego gazu.
Kluczem jest myślenie przyszłościowe i planowanie. Gdy kryzys już się zacznie, jest za późno na reakcję. Budowanie kultury elastyczności i szybkiego reagowania na wyzwania wymaga czasu. A jeśli potrzebujesz zewnętrznego doradztwa i wsparcia, my w Verificators jesteśmy gotowi pomóc. Zachęcam do śledzenia moich kolejnych wpisów, w których będę zgłębiać ten temat.
Autor: Robin Barnett – Strategy and Business Intelligence Adviser




