Nie każda transakcja wymaga szczegółowego Due Diligence. Ale są sytuacje, w których brak tej analizy może kosztować więcej niż cała inwestycja.
1. Wysokie wartości transakcji
Im większy kapitał w grze, tym większe ryzyko – i tym bardziej warto je ograniczyć.
Tu nie ma miejsca na domysły ani „zaufanie na słowo”
2. Branże o podwyższonym ryzyku
Finanse, nieruchomości, sektor surowcowy czy energetyka – to rynki, gdzie reputacja i transparentność mają ogromne znaczenie.
Niejasne powiązania czy ukryte konflikty interesów mogą zniszczyć wartość transakcji z dnia na dzień.
3. Podmioty z zagranicy lub o niejasnym tle
Transakcje międzynarodowe, firmy z rajów podatkowych, skomplikowane struktury właścicielskie – to wszystko wymaga dodatkowej warstwy sprawdzenia.
Często tylko specjalistyczne źródła i lokalne kontakty pozwalają zweryfikować, z kim naprawdę mamy do czynienia.
Zasada jest prosta: im więcej niewiadomych – tym większy sens ma Investigative Due Diligence.
Tą częścią kończymy cykl. Jeśli chcesz wrócić do poprzednich wpisów lub porozmawiać o konkretnym przypadku — zapraszam do kontaktu.
Autor: CEO Kamil Pastuszka




